Festiwal Kultur Wschodniosłowiańskich? IMPREZA GODNA KONTYNUACJI

W sobotę 27 maja zakończył się Festiwal Kultur Wschodniosłowiańskich. Pierwsza odsłona Festiwalu miała miejsce w Instytucie Kultury Europejskiej UAM w Gnieźnie. Festiwal len pokazywał podobieństwa kultur: polskiej, ukraińskiej i rosyjskiej. Cześć imprezy wpisała się w coroczny Festiwal Ukraińska Wiosna. W sobotę w MOK-u odbył sięwernisaż prac malarskich Ariny Sekachevej – młoda artystka z Irkucka, mieszkająca i studiująca w Gnieźnie, zaprezentuje swą własną wrażliwość i wizję otaczającego ją świata, którą od lat z ekspresją przenosi na malarskie dzieła. Spotkanie z Panem Witoldem Horowskim Konsulem Honorowym Ukrainy w Poznaniu – Witold Horowski jest od lat zaangażowany w promocję kultury ukraińskiej w Wielkopolsce (jako organizator festiwalu Ukraińska Wiosna) oraz w pomoc mieszkającym tu Ukraińcom. Spotkanie będzie okazją do otwartej dyskusji na temat kulturowych i społecznych stosunków między Polakami i Ukraińca spotkanie prowadził Dariusz Pilak (dyrektor MOK). Sporo emocji wzbudził Quiz: Rosja i Ukraina – Co? Gdzie? Kiedy?

Koncert studenckiego zespołu „Samowar” był piękną klamrą całego festiwali. Zespół tworzony jest przez studentki i studentów Instytutu Kultury Europejskiej UAM. Po raz pierwszy zespół „Samowar” wystąpił na scenie koncertu wigilijnego w IKE w 2013 roku. Rosyjska ludowa piosenka „Święty wieczór”, zaśpiewana przez studentek z Rosji zrobiła furorę. Od tego dnia rozpoczęła się historia zespołu. Zespół „Samowar” był zaproszony z występem do liceów oraz gimnazjów. A w roku 2014 pojawił się pomysł zorganizowania koncertu ludowej muzyki słowiańskiej w ścianach Instytutu Kultury Europejskiej. Do zespołu się dołączyły studenci z Ukrainy oraz Polski. Od tego momentu zespół śpiewa w trzech językach: rosyjskim, ukraińskim oraz polskim, pokazując piękno kultur swoich narodów. W kwietniu 2014 roku zespół „Samowar” został zaproszony przez władze miasta na festiwal „Radości” w centrum Gniezna. Wokalnie bardzo dobry koncert rozpoczęła pieśń Święty wieczór, która wpisana jest w historię zespołu. Pewna widoczna dbałość o gest, uśmiech i śpiew oraz piękne stroje wpisane w kultury Wschodnio-Słowian sprawiły, że był to bardzo dobry koncert. 

Na zakończenie odbyła się degustacja potraw kuchni ukraińskiej i rosyjskiej. Mawia się wśród Słowian przez żołądek do serca. Choć organizatorzy odwrócili kolejność. Była okazja skosztować między innymi tradycyjnych pierogów i pierożków, serniczków czy banosza z twarogiem. Choć Festiwal, który odbywał się po raz pierwszy być może nie zgromadził tłumów, śmiało jednak można powiedzieć, że był udany. Jeśli jeszcze zestawić go z lichą frekwencją na Juwenaliach, to być może to właśnie ten Festiwal przy pewnej modyfikacji i otwarciu również na współczesną kulturę sąsiednich narodów powinien zastąpić słabe kopie Juwenaliów w dużych ośrodkach.

JMM